Przeglądając dzisiejsze wiadomości natknęliśmy się na dość ciekawy news. Mianowicie jednej z użytkowników iPhone’a X zgłosił, że jego smartfon „wybuchł” po aktualizacji do iOS 12.1. Odpowiedni pracownicy Apple sprawdzają, co było przyczyną samozniszczenia urządzenia. Patrząc na zdjęcia nasuwa się jedno pytani: Czy klient jest w stu procentach fair wobec producenta?
Grillowany iPhone X
Rahel Mohamad, właściciel pechowego urządzenia opowiedział portalowi Gadgets360 moment na chwilę przed zapaleniem się urządzenia. Mianowicie urządzenie było w trakcie aktualizacji do iOS 12.1, podłączone oryginalnym kablem i adapterem do gniazdka. Rahel dodaje, że dym i jednoczesne zapalenie się smartfona nastąpiło w momencie, w którym telefon włączył się po dokonaniu aktualizacji.
Mohamad skontaktował się z supportem Apple przy użyciu Twittera. Pracownicy amerykańskiego giganta poprosili go o przesłanie tego, co zostało z iPhone’a X. Wszystko po to, by przeprowadzić analizę i znaleźć przyczynę samozapłonu.
Należy pamietać, że do tej pory nie słyszało się zbyt wiele o samozapłonie modelu X z 2017 roku. Jak podaje portal AppleInsider, przyczyną spalenia się urządzenia mogła być wada w baterii lub samej ładowarce. Nie wyklucza się również błędu w oprogramowaniu, które mogło doprowadzić do „wyłączenia” limitów naładowania baterii. My jednak mamy inne zdanie na ten temat.
Okiem ZbitejSzybki
Dokładnie obejrzeliśmy zdjęcia załączone w artykule i zauważyliśmy, że urządzenie wygląda jakby przeżyło wiele upadków (i nie było dobrze traktowane). Przez owe upadki mogło uszkodzić się ogniwo baterii (składa się z dwóch części). Jeśli przyjrzycie się zdjęciom zauważycie, że ślady „spalenia” znajdują się w dolnej części smartfona. To właśnie w tym miejscu znajduje się jedna z części baterii, która – poprzez upadki – mogła zostać naruszona.
Poza tym, zdarzenie nie powinno być nazwane wybuchem. Po prostu ogniwo podczas uszkodzenia uwalnia w bardzo krótkim czasie całą zgromadzoną energię i zaczyna najzwyczajniej w świecie płonąć. Tak, naszym zdaniem aktualizacja do iOS 12.1 i samozapłon iPhone’a X to czysty przypadek. Można więc przypuszczać, że klient chce poniekąd oszukać Apple, chcąc w zamian darmowej naprawy lub nowego urządzenia.
A co Wy myślicie o całej tej sytuacji? Czy ktoś z Was miał kiedyś podobny problem, niekoniecznie dotyczący iPhone’a X? Dajcie znać w komentarzach.